Tryb wieloosobowyPC GryGry na MacDarmowe GryUkrytymi Przedmiotami
Journalist Journey: The Eye of Odin gra
3.0681818181818
44

Journalist Journey: The Eye of Odin

Oczywiście przynajmniej raz widziałeś film detektywistyczny ze sprytną fabułą i nieprzewidywanymi zwrotami akcji. I widząc jak pracują detektywi, podziwialiśmy ich lub przeciwnie potępialiśmy ich uważając, że nasze decyzje byłyby lepsze! W następnej grze typu ukryte obiekty “Journalist Journey: The Eye of Odin” wszystkie decyzje będziesz podejmował samodzielnie! Powodzenie sprawy zależy od Ciebie! Twoim zadaniem jest dowiedzieć się dlaczego przez cały rok pojawiają się migoczące runy, z jakiego powodu i co oznaczają?! Wciel się w postać młodej pani detektyw Katy i zbadaj wszystkie 25 lokacje, znajdź ukryte przedmioty, rozwiąż skomplikowane zagadki i przejdź mini gry. Wykonanie wszystkich tych zadań pozwoli Ci odkryć tajemnicę połyskujących run! Nie zapomnij o raporcie, który powinineś zdać i zrobieniu zdjęć wszystkich swoich odkryć!

JOURNALIST JOURNEY: THE EYE OF ODIN RECENZJA DOUBLEGAMES

   
   

Tym razem, Namco - deweloper wielu niezłych gier - decyduje się nas nabrać, wypuszczając na rynek absolutnie nijaką grę typu ukryte obiekty - Journalist Journey: The Eye of Odin. Nieźle się pomylili skoro myślą, że wyglądająca jak Barbie bohaterka gry sprawi, że będzie się ona dobrze sprzedawała.                  Po pierwsze, gra posiada przedziwną fabułę, chociaż rozpoczyna się obiecująco - tajemnicze morderstwo i elementy mitów. Historia jednak zaczyna rozwijać się  dziwnie. To najprawdopodobniej jedna z gier, w której schemat ukrytych obiektów jest najbardziej niejasny i w której polowanie na obiekty wydaje się być bezsensowne. W Journalist Journey: The Eye of Odin aż kipi od zadań związanych z poszukiwaniem ukrytych obiektów. Na przykład, bohaterowie muszą udać się na filiżankę kawy do kawiarni, w której kawy nie ma. W grze jest naprawdę dużo cudacznych sytuacji: jednym z zadań jest pójście do domu i zwiedzanie lokacji, które po drodze mijamy w poszukiwaniu łyżeczki, cukru i cukru pudru. Nie uważacie, że to kiepskie zadanie albo przynajmniej dziwne?                                                                                                                    Wracanie do lokacji nigdy nie było na korzyść rozgrywki, ale wydaje się, że Namco o tym zapomniała. Tak więc, aby ukończyć jedną lub drugą lokację musisz podróżować daleko wstecz w poszukiwaniu np. młotka lub kawałka chleba. Mini gry i zagadki czasami wyskakują pomiędzy poziomami, ale są szalenie nieciekawe i płytkie. Pomimo tego rozwiązanie ich zajmuje trochę czasu. Długość niektórych zagadek wcale nie jest równa poziomowi wyzwania, jakie nam oferują. Występuje wiele żywych scenerii, dużo świeżych pomysłów, ale wszystko to za bardzo ugrzęzło na etapie pragnienia. W rezultacie powstała gra pełna niedociągnięć dokończona tylko w połowie.

.. Read more

Tym razem, Namco - deweloper wielu niezłych gier - decyduje się nas nabrać, wypuszczając na rynek absolutnie nijaką grę typu ukryte obiekty - Journalist Journey: The Eye of Odin. Nieźle się pomylili skoro myślą, że wyglądająca jak Barbie bohaterka gry sprawi, że będzie się ona dobrze sprzedawała.                  Po pierwsze, gra posiada przedziwną fabułę, chociaż rozpoczyna się obiecująco - tajemnicze morderstwo i elementy mitów. Historia jednak zaczyna rozwijać się  dziwnie. To najprawdopodobniej jedna z gier, w której schemat ukrytych obiektów jest najbardziej niejasny i w której polowanie na obiekty wydaje się być bezsensowne. W Journalist Journey: The Eye of Odin aż kipi od zadań związanych z poszukiwaniem ukrytych obiektów. Na przykład, bohaterowie muszą udać się na filiżankę kawy do kawiarni, w której kawy nie ma. W grze jest naprawdę dużo cudacznych sytuacji: jednym z zadań jest pójście do domu i zwiedzanie lokacji, które po drodze mijamy w poszukiwaniu łyżeczki, cukru i cukru pudru. Nie uważacie, że to kiepskie zadanie albo przynajmniej dziwne?                                                                                                                    Wracanie do lokacji nigdy nie było na korzyść rozgrywki, ale wydaje się, że Namco o tym zapomniała. Tak więc, aby ukończyć jedną lub drugą lokację musisz podróżować daleko wstecz w poszukiwaniu np. młotka lub kawałka chleba. Mini gry i zagadki czasami wyskakują pomiędzy poziomami, ale są szalenie nieciekawe i płytkie. Pomimo tego rozwiązanie ich zajmuje trochę czasu. Długość niektórych zagadek wcale nie jest równa poziomowi wyzwania, jakie nam oferują. Występuje wiele żywych scenerii, dużo świeżych pomysłów, ale wszystko to za bardzo ugrzęzło na etapie pragnienia. W rezultacie powstała gra pełna niedociągnięć dokończona tylko w połowie.